11.4.13

Od roku jestem matką. Matką wiecznie debiutującą - tych wszystkich pierwszych razów było mnóstwo - pierwszy krzyk, pierwsze kupy, pierwsze uśmiechy, pierwsze zwątpienia, rezygnacje, emocje niekoniecznie pozytywne, pierwsze obawy, błędy itd. itd. A czemuż by nie uczynić dzisiejszego debiutu moim blogowym "pierwszym razem"? O czym będzie - o zmaganiach matki z dzieckiem, ale pewnie przede wszystkim ze sobą (a mam nadzieję, ze nie ze światem) w tej nowej-nie-nowej sytuacji zwanej macierzyństwem. Dzień dobry więc!