27.4.13

Przyznaję się. Głównym źródłem wiedzy na temat macierzyństwa, opieki nad dzieckiem i całej tej otoczki jeszcze przed urodzeniem Lulki były czasopisma bądź najpopularniejsze portale tematyczne. Byłam gotowa (wręcz niecierpliwie czekałam) na nieograniczone pokłady miłości, które zaleją mnie niczym lawa z gejzeru z pierwszą minutą pojawienia się córy na świecie.

11.4.13

Od roku jestem matką. Matką wiecznie debiutującą - tych wszystkich pierwszych razów było mnóstwo - pierwszy krzyk, pierwsze kupy, pierwsze uśmiechy, pierwsze zwątpienia, rezygnacje, emocje niekoniecznie pozytywne, pierwsze obawy, błędy itd. itd. A czemuż by nie uczynić dzisiejszego debiutu moim blogowym "pierwszym razem"? O czym będzie - o zmaganiach matki z dzieckiem, ale pewnie przede wszystkim ze sobą (a mam nadzieję, ze nie ze światem) w tej nowej-nie-nowej sytuacji zwanej macierzyństwem. Dzień dobry więc!