30.6.13

Jako, że Matka Debiutująca cierpi ostatnio na brak atrakcji (hahaha!), to wymyśliła sobie, że najwyższy czas wdrożyć plan "3 x od" : odbutelkowanie, odsmokowanie, odpieluchowanie. Oczywiście nie od razu tylko rozłożyć w czasie, dosyć długim czasie. Ale czemu by nie rozpocząć od dzisiaj.

Na pierwszy ogień poszła butelka. W opinii Matki z troski o posiadane już 12 zębów i 14 miesięcy życia porzucenie butelki ze smoczkiem przynależnej niemowlętom nie jest złą decyzją. I wydaje się to najłatwiejsze z tych wszystkich trzech spraw (myśl o odsmokowaniu przyprawia o dreszcze przerażenia)

Może pokrótce przybliżmy tło: Lulka z butelki pije tylko mleko dwa razy dziennie - po przebudzeniu i przed snem. Pozostałe napoje, czyli wyłącznie wodę, z kubka-niekapka dostosowanego do jej wieku czyli 12m+. Wydaje się, że butelka jest już niepotrzebna, więc Matka z ochotą przystąpiła do zadania. Już od dzisiejszego wieczora. Postarała się wytłumaczyć dziecku, że dzisiaj mleczko dostanie w kubeczku. Dziecko wypiło nawet 3 łyki, ale potem płacz, płacz, płacz. Szczegółów może Wam oszczędzę, ale po ponad godzinie Matka zrezygnowała i podała dziecku kaszkę z łyżeczki. Na szczęście Lula zasnęła (które dziecko by nie zasnęło po takich bojach?!). Matka czuje się oczywiście niedobra, wyrodna, unieszczęśliwiająca dziecko (zwłaszcza, że Mąż i Ojciec wymiękł i po 5 minutach histerii chciał już dla świętego spokoju dać tą butlę - matka wygoniła). I zastanawia się, jak ogarnąć jutrzejsze śniadanie - kaszka czy kubeczek?

A na koniec Matka ma tylko nadzieję, że kubeczek nie okaże się symbolem traumy i nie zostanie jutro odrzucony dokumentnie. Z wielką nadzieją i optymizmem mówi wszystkim: Dobranoc.

2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki! I oby ten kubek jednak nie został znienawidzony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, na szczęście kubek dalej przyjacielem jest, chyba, że zawartość zmieni się w mleko, wtedy szubko fruu za siebie ;)

      Usuń