17.9.13

Bilans czternastogodzinny:

1 obtłuczony garnek;
1 uszczerbiona umywalka;
1 nowy bucik w kąpieli toaletowej;
4 kartki wydarte z książki, nie mojej;
2 rośliny doniczkowe częściowo pozbawione listowia;
1 dywan uszlachcony zupą;
nieokreślona ilość włosów wydartych lali i skonsumowanych.

Szczepienie szczepieniem, ale nikt do efektów ubocznych nie zaliczył rozrabiactwa.
Dobrze, że już śpi.


8 komentarzy:

  1. Dziecina po prostu tak dzielnie walczyła z zaszczepionymi bakteriami..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szła jak burza. Zwalczała te bakterie wszędzie ;)

      Usuń
  2. spokojnego wieczoru życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Łóżeczko przeżyło, dziecię nawet się wyspało.

      Usuń
  3. Taaaa... dlaczego nie jestem zaskoczona? ;)

    OdpowiedzUsuń