2.9.13

Urlop Mężowy się skończył. Dziecię zasmarkane odrobinę, więc laba od żłobka. Dzień nasz, dzień dla nas dwóch. Już wspominałam na fb, że łagodnie to przejście z trybu urlopowego na codzienny nie przeszło. Złośnica moja mała. Ale ja nie o tym dzisiaj.

Parę słów o przemianie jakiej dostąpiła nasza Lulencja. Jeszcze nie tak dawno książki służyły li i jedynie do obgryzania, rozrywania tudzież rzucania w matkę bądź ojca. A od paru dni świata poza książeczkami nie widzi. 

I nie, żeby nagle stała się wielbicielką głosu matki dźwięcznie opowiadającej historyjki - nie!
To, co ją najbardziej fascynuje to obrazki. Zwierzątek, ludzików, pojazdów, stworków, kwiatków i potworków. Moim zadaniem jest nazywanie wszystkiego po kolei, ona naśladuje każde słowo w swoim narzeczu. Oczywiście wprowadzam dodatkowe elementy zabawy - pytania "Co to? Gdzie jest kwiatek? A gdzie jeszcze? Jak robi traktor? Czym się bawi dzidzia?". I zadziwia mnie , ile ten szkrab mały już rozumie. Jak dokładnie wskazuje przedmiot zainteresowania. Jak naśladuje odgłosy: słonia, traktora, pociągu czy nawet grabienia (bo grabki robią "grab, grab"!) i jak śmignęła do przodu z mową. Na razie są to pojedyncze słowa, ale już dosyć zrozumiałe - tak, nie, daj, miś, dom, lala i różne swoje skrótowe wymyślanki.

Dzisiaj praktycznie jedyną zabawą inicjowaną przez nią były właśnie książeczki. Sięga na półeczkę i wyciąga wszystkie po kolei. I każdą matko, bez wyjątku, przeglądnąć musimy.

A które najbardziej przypadły ostatnio małej do gustu? Oto nasze Top 5.

 1. Biblioteczka Malucha "Wierszyki"

Klasyka wierszowianek - zabawianek, obrazki dla mnie cudne!



   
2. Seria Mój Mały ...Miś, Kaczuszka, Piesek
Tekstu niewiele, ale większy rozmiar książeczki sprawia, że jest co oglądać.
I ta faktura malunków...






3. Słoń Trąbalski Wiadomo klasyka, obrazki proste, wyraźne, niewiele naciapkane, co dla oczu dobre.
No i wszędobylski robalek ;)







4. Mały pociąg

Książeczka jak ksiażeczka, dla mnie szału nie ma, ale... Lulka chodzi z tym ciągle pod pachą.
O gustach się nie dyskutuje, zwłaszcza z półtoraroczniaczką ;)




5. Wyszywanki-zgadywanki Zabawki
Tu się nacięłam, bo o naiwności! miałam nadzieję, że mimo niskiej ceny to rzeczywiście materiałowa książeczka - a tu lipa! Grunt, że odbiorniczka zadowolona.



A jak u Was wygląda Top 5? Chętnie się zainspiruję! A Lulencja pewnie jeszcze chętniej ;)

2 komentarze:

  1. fajnie, że książki spodobały się Luli :) u nas też króluje klasyka, no i Elmer, słoń w kratkę - mamy już dwie części ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoń, słoń. O to chyba z góry mogę założyć, ze naszej też podejdzie. Właśnie jestem na etapie poszukiwania kolejnych książeczek. Ja uwielbiam je kupować, a ona niech korzysta ;)

      Usuń