22.1.14


Dopadła bezgłosowa paskuda. Cel: nie spotkać się z antybiotykiem i odzyskać głos do soboty, by znów móc nieść studentom saganek wiedzy.  A do celu dążenie trudne, by rzecz niemożliwe. 

Byłam Ci ja u lekarza ze sobą, co nieczęsto się mi zdarza. Lekarz pyta: "Czy pracuje Pani głosem?" Odpowiedź aż ciśnie się na usta: "Tak, jestem matką".
 
I kabum!: deja vu. Stary post, jeszcze z kwietnia, a wnioski takie same.
Dzieć a głos (czy raczej bezgłos).

Aż zacytuję, jeśli klikanie Was nie bawi:
"Ale jak nie wydawać z siebie dźwięków jednocześnie zajmując się dzieciem?
Bo kto tysiąc razy zakrzyknie: nie wolno, zostaw, nie ciągnij mnie za włosy, nie gryź, nie jedz tej myszy?
Kto będzie śpiewał: "szczotko, szczotko, hej szczoteczko" podczas usilnych prób wciśnięcia tejże do paszczy?
Kto przy każdej łyżeczce będzie przypominał o otwarciu buźki?
Kto pokaże jak robi kotek, owieczka, myszka i żyrafka (by the way, jak robi żyrafka?)?
Kto opowie treść Reksia czy innego Krecika?
I na koniec - kto będzie odpowiadał na tysiące pytań pt. "kaka" - w Lulkowym tłumaczeniu "co to?""

Litanii pytań nie ma. Są za to stwierdzenia, których zmilczeć nie można pod groźbą pisku, krzyku czy padu na glebiszcze.
Jest "kaka", co zostanie z nami chyba do liceum.
I porażki szczotkowej niedługo świętować będziem roczek.

Ile wytrzymałam bezgłośnie? Cztery minuty, z zegarkiem w ręku, bo biorąc przykład z Nataszy Urbańskiej toaletę czy tam inną umywalkę ucałować chciała.
Cefuroksymku, zawitasz w me progi?

16 komentarzy:

  1. powrotu do zdrowia i dużo wyrozumiałości ze str dziecia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Lulka nie chce dać się przekonać. Tyle dobrego, ze w żłobie parę godzin spędzi ;)

      Usuń
  2. Też mi się kilka razy zdarzyło głos stracić. Okropne uczucie. Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedaczek... Kuruj się Matko Debiutująca! (ja bezczelnie się cieszę że do blogowania głos zbędny jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) O tak, przynajmniej tu się mogę wygadać ;)

      Usuń
  4. Powrotu (do) głosu życzę!

    A żyrafa u nas robi dłuuuuugą szyję haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to tak będziemy sobie radzić z tą nieszczęsną żyrafą ;)

      Usuń
  5. zdrowia i szybkiego powrotu głosu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cztery minuty bez odzywania się?? Straaaasznie długo :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nawet bez dziecięcia nie umiem nie gadać. Zawsze gadam, albo do siebie, albo do kotów, albo do mojego biednego męża. Jak nie gadam to się dziwi;)
    Zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak Ci dzioucha przyjdzie to będziesz miała kolejnego odbiorcę ;)

      Usuń
  8. O kurcze.... Nie zazdroszczę... Nawadniaj gardło ile wlezie!!!! I wracaj szybko do formy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Piję i piję i piję i piję ;)

      Usuń