24.1.14

Bezczelnie się teraz zainspiruję Kingą Mak z Drugiego Etatu, wiec do niej kieruję wszelkie podziękowania za kopnięcie w zadek. Pomysł chodził mi po głowie od pewnego czasu. Post w formie wersji roboczej widniał już od paru dobrych miesięcy, ale zawsze coś innego się pałętało.
W czasach studenckich i przedporodowych żyłam muzyką - poszukiwanie nowości, grzebanie w komisach, ekscytowanie się znaleziskami. Teraz mam ogromne zaległości w tym zakresie. Ale może potraktujmy to jako jeden z elementów noworocznego ogarnięcia kulturalnego, co?

Okres wręcz idealny do nadrabiania, bo we wszelkich muzycznych miejscach w sieci ubiegłoroczne podsumowania, więc jest gdzie szukać. Dzisiaj zaproponuję Państwu tych kilku nielicznych, którzy byli ostatnio obecni w odtwarzaczu pomiędzy "Boogie-woogie" a "Panną Kasztelanką".

Pierwszy pan to moje absolutne odkrycie roku. Nazywa się James Blake. Teoretycznie, gdyby wierzyć Wikipedii, jest przedstawicielem dubstepu (którego nie cierpię!) ale chrzanić etykiety, chłopaka trzeba posłuchać. Wrażliwość, minimalizm, sama się nie spodziewałam, że aż tak między nami zażre ;)


Druga propozycja to odkrycie samej końcówki roku - Arcade Fire "Reflektor". Zespół znałam już wcześniej, szału nie odczuwałam, ale ostatnia płyta wręcz wymiata. Ten utwór koniecznie słuchać na słuchawkach:


A na koniec muzyczny energetyk, jeszcze nie wydany, nie opublikowany, dostępny tylko w internecie i to jedynie jako wersja średnio legalna. Wygrzebany właśnie w noworocznych podsumowaniach. O autorze (Jai Paul) nie wiem absolutnie nic. Pełna płyta ma wyjść w tym roku (wrrrrr), a tu próbka. Zabrzmię banalnie, ale mamy karnawał, prawda?



9 komentarzy:

  1. FAJNE HASŁO '' MIĘDZY NAMI ZAŻRE ''

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy utwór niezły, niezły. Reszty nie zdążyłam. Dzieć. Sic! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dość, że lubię Cię czytać to jeszcze muzyczne gusta podobne. Tak trzymać matko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post :) A blog super :)

    http://www.juniorsworld1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest mi zatem bezczelnie miło ;-) Z tej trójki znam tylko i lubię Arcade Fire. Ale resztę poznam, już zapuszczam w głośnikach :D

    OdpowiedzUsuń