13.2.14

Samoogarnianie przy powrocie do pracy łatwe nie jest. Same wiecie. Czasu brak, wieczorne rytualne padanie na twarz i tak dalej.

I dochodzi jeszcze jeden, wcale nie oczywisty aspekt. Czynnik, na który mam niewielki wpływ - możliwość ogranicza się li tylko do wciśnięcia pewnego chybniętego krzyżyka.


Przykład pierwszy z brzegu.
Czytam ci ja o dzieciowych książkach u Mamiczki, kreatywnych zabawach u Kajki Roo, a potem wracam po piątej z dzieciem do domu i jedyne na co mam siłę to wyciągnąć plastociasto i "baw się dzieciaku". Wyrzuty sumienia
jak stąd do Hameryki, że nijak kreatwyności dziecia nie rozwijam  i tylko weekendami się pocieszam, bo istnieją. Ile zabaw nas omija, ile książek nie przeczytamy razem, to tylko ja wiem i boli, boli, boli...

Z drugiej strony znajdzie się taka Potwora Wózkowa, Matka jedna czy Prezesa lub też inna Matula-Matula, która jak pieprznie tematem, to myślenicę mam zamiast na tabelkach i publikacjach się skupiać, nie mówiąc o studentach. A gdy Matula jeszcze kolejnym serialem zarzuci, to znów masz Matko placek!

Mamaronię za wczesne puszczanie postów zatłuc czasem chcę, bo w robocie cenzura na blogi i dopiero wieczorem mogę poczytać, a ciekawość zżera, zżera... A żem maniaczka serialowa to cierpliwość mą czekaniem na kolejne odcinki trenuje skuteczniej niż Lulencyjne marudy.

Jest jeszcze Fanaberia - miłośniczka DDTVN i Iva; Matka Kwiatka, której Jasiek w kiecce skradł me serce i ciche plany mam swatania; Jadźka, Yendza i Radomska.
Pewna Lucy, której punkt widzenia jest czasem abstrakcyjny lecz niekoniecznie nielogiczny, a wizualnie blog jej wielbię.

I jest Was jeszcze chyba ze czterdzieści, które czytam, czytam i nadrobić nie mogę.
O polubionych na fejsbuku już nie wspomnę.

I prośbę mam, kolejną z wielu.

Piszcie Wy mniej, bym choć raz na dekadę rzec mogła: "Ha! Jestem na bieżąco!"



PS. Jedynie  E-mamuś dba o moje oczęta zmęczone i zupę ugotowaną, bo jej regularność woła o pomstę do nieba.

PS2. Niezła jestem w painta, co? ;)

15 komentarzy:

  1. Paint wymiótł! Dzięki za rekomendacje, bo niektórych blogów nie znałam, a dobry nieznany blog nie jest zły! W kwestii komentarzy obiecuję poprawę:) x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo ;) Ja też lubię takie opracowania, bo nigdy nie wiesz, gdzie czai się perełka ;)

      Usuń
  2. nie tłucz mnie;p
    no chyba, że na bitki Ci się przydam;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszczędzę, ale tylko jeśli lody będziesz dostarczać na bieżąco ;)

      Usuń
    2. dobra, coś się pomyśli;p

      Usuń
  3. Paint pierwsza klasa:D
    No i nie bądź dla siebie taka surowa, jeśli to Cię pocieszy, to ja też co i raz zostaje w tyle, a mam zajęć zdecydowanie mniej niż np. Ty:)

    PS Co do mojej miłości do Iva to cholera jasna to miał być sekret;) ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyyyy, hmmmm, ale ze mnie pleciuga. To na obronę rzeknę, że też wielbię Iva miłością ponadczasową ;)

      Usuń
  4. Faktycznie, ogarnięcie wszystkich interesujących blogów przy jednoczesnym zajmowaniu się dzieckiem, pracą i mężem, nie jest łatwe;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dokładnie ten sam problem :))) Mąż już się odgraża, że będzie po Polsce i opłotkach jeździł z dubeltówką i zmniejszy mi ilość ulubionych blogerek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mój na szczęście gróźb karalnych nie stosował, ale chyba nie jest świadomy ile tych bab dokoła jest ;)

      Usuń
  6. Oj znam to, znam. Mnie też czasu brak ostatnio na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. A dziękuję Ci serdecznie Potworo :) Czasem mi się uda.

      Usuń