16.2.14

Czasu mam mało, więc bez wstępów zbędnych szóstej odsłony prezentację czas zacząć:

Igrzyska w Soczi dały efekt budujący acz nieoczekiwany. Już nikt nam nie zarzuci, że nie wychowujemy dziecia w duchu patriotycznym. Hymn Polski odśpiewałam na żądanie co najmniej dziesięć razy.
***
Dwadzieścia dwa miesiące. Tyle czasu minęło zanim zrobiłam prysznic z nieśpiącym dzieckiem bawiącym się za drzwiami. Za zamkniętymi drzwiami.
Prysznic trwał około sześćdziesiąt sekund. Dziecię obrabiało nową zabawkę.
To wszystko tłumaczy.

***

"I see you". Śmiechy, chichy, noktowizor, hahaha. Zdarzył się replay, powtórka z rozrywki, deja vu.  Z oczami zamkniętymi. Się boję własnego dziecka.


***

Nazywam się Matka; mam dwadzieścia dziewięć lat; notorycznie zatrzaskuję sobie włosy drzwiami od auta. 

***

Nie wierzcie tym, co głoszą, iż ręcami Matki wydziergane zimowe akcesoria będą dla dziecia jak puch, jak te Matki miękkie dłonie, jak aksamit niemalże. Och nie! Takiego obrzydzenia i niechęci w oczach jej rzadko doświadczam.
Czapę dla Luli przejmie pewnie ciotka, a szalik w takim tempie rozciągania skończy jako filuternie droga (ach! ta baby-wełna! ) szmata do podłogi.
Czyżby to wina gustownego turkusiku?
***

A na koniec darmowa rada: chcesz na szybko załatwić glejt do żłobka? Do dochtóra (płci wszelakiej) wyślij chłopa swego.   

Wybaczcie mi brak ekspresji paintowskiej, lecz pan poniżej woła, odmowy nie uznawszy:


13 komentarzy:

  1. Czyżbyś miała włosy jak Roszpunka?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będzie to o mnie jeszcze gorzej świadczyć jak powiem, że do ramion? ;)

      Usuń
  2. Dzieć mój ciągle w brzuchu, więc prysznice trwają zdecydowanie ponad sześćdziesiąt sekund, ale też mam 29 lat i nagminnie przytrzaskuję sobie włosy drzwiami z samochodu. Strasznie optymistyczny ten Twój wpis, zdecydowanie nie mogę się doczekać najbliższych paru lat :/ :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę będzie pięknie, zobaczysz ;) A optymizm to moje drugie imię, hahaha ;)

      Usuń
  3. Najlepszy prysznic wieczorem po 20.00. Cisza, spokój, relaks. Inaczej stale jest na szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorne prysznice rządzą, ale czasem trzeba się porankiem wypluskać, i co wtedy? ;)

      Usuń
    2. Chyba, że dziecko śpi ściana w ścianę z łazienką;)

      Usuń
    3. Kąpiel gdy dziecię śpi uskuteczniane od dawna. Prysznic, gdy dziecię nie śpi i się bawi - level hard ;)

      Usuń
  4. ja nigdy włosów sobie nie przycięłam. składam reklamację i zażalenie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty się kobito raczej ciesz :)

      Usuń
    2. nie, ja też chcę sobie przyciąć!

      Usuń
  5. U nas minęło 25 miesięcy prawie, a mi się nadal nie udało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz dwójkę, więc dwa razy gorzej pod tym względem ;)

      Usuń