29.4.14


Jako, że facebook ma mnie ostatnio w zadku + nie kumam nowych zasad, według których "chronologia nie istnieje" to tu się podzielę wczorajszo-dzisiejszą niespodzianką Lulencji.


Pisałam byłam kiedyś o moim dziecku gwiżdżącym na wszelkie macierzyńskie prawidła: przytulaństw nie lubi, spaniem z nami gardzi, a na placu zabaw wygania mnie na ławkę. Dziś a propos spania.


Ojciec coraz większe ma problemy z dziecia usypianiem. Wije się toto jak węgorz, najpierw na rączki, potem jednak nie, śpiewaj, klaskaj i najlepiej naklejki jeszcze przed snem na muszli umieszczaj. Trwa ceremonia wieki całe. A nawet gdybym chciała tatuśkowi pomóc, to rzeczona pannica wyje "Mama idź!". 
I wymyśliła sobie dzisiaj kolejny dzień z rzędu, że zasypianie w łóżeczku tudzież na rękach ojcowych jest passe, de mode, jak zwał tak zwał. Po co zasypiać w ciepełku przemiłym skoro można wybrać wersję dla traperów - zimna podłoga, jeden jedyny kocyk i wsio w pariadku. A poduszki? - brońcie nas bogowie. 

I gdyby kończyło się ino na zasypianiu - sprawa prosta, dziecię odpływa,  przeprowadzka do wyra. Lecz nie. Wyobraź sobie matko czy ojcze widok z rana dziecia na podłodze, z uporem maniaka widocznie grawitacja ciągnie. I nie, że do rodziców chciała, a drzwi były zamknięte. Drzwi na oscież, lufcik w roletach, coby o kanty swych kości nie poobijała. I nic, zero chęci. Woli widocznie warunki spartańskie.

Poproszę mądre głowy o pomoc: skąd ten pomysł? Skąd koncept na podłogowe spanie?
I tylko w ciszy sobie myślę nieśmiało - oby nie ze żłobka.

12 komentarzy:

  1. ten pomysł ro chęć przetestowania...no...ten tego....rozwiązań innowacyjnych w ramach spania....innowacyjnych dla dziecięcia...ewentualnie to chęć naśladowania Sida Leniwca z Epoki Lodowcowej;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok. Teraz wyższy poziom - nigdy nie oglądała Epoki Lodowcowej ;)

      Usuń
    2. o Bożenko;p
      no to nie wiem;p
      tatę naśladuje;p? mamę;p? babcię;p?

      Usuń
    3. Obstawiam jeszcze lalę Dorotkę, którą ostatnio notorycznie eksmituje na podłogę ;)

      Usuń
  2. Hmmm.... gdybyście mieli psa albo kota to pewnie bylibyśmy w domu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ni psa, ni kota, ewentualnie muchy z balkonu ;)

      Usuń
  3. hahaha nieźle. Ale skąd ten pomysł to nie mam pojęcia. A może jej za gorąco? i na zimnej podłodze się chce ochłodzić. Ostatnio mój tak robił ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. może w łóżeczku za wygodnie :P
    Lulka to taka indywidualistka z tego co zauważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocna indywidualistka, ale do momentu, gdy zobaczy obcego na horyzoncie. Wtedy fruuu do maminych spodni ;)

      Usuń
  5. w żłobku (przynajmniej we większości) sypia się na karimatach na ziemi. Może stąd? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nawet nie wiedziałam. W naszym są łóżeczka i leżaczki z tego co widziałam. Obstawiam jeszcze spanie na podłodze jako formę kary za łobuzowanie, ale nie sądzę by do tego się posuwały ;)

      Usuń