26.5.14

Dzisiejszy wpis sponsoruje nieoceniona, fantastyczna Mamaronia, której poczucie humoru i absurdu jest mi mocno bliskie. Nie znamy się osobiście, ino tylko z blogów, ale jej codzienne przepisy na śniadania powodują, że kanapki z serem płoną ze wstydu, a historie z przydatkami w tle całkowicie rozbrajają. A po moim coming oucie przyszłego podwójnego macierzyństwa ta kobita sporządziła dla mnie podręcznik, przewodni, złote rady dla recydywistki. Zobaczyłam, przeczytałam i wiem - to nie może się zmarnować w mojej skrzynce. Więc Panie i Panowie, przyszli, przeszli i obecni recydywiści - czytajcie!

>>><<<

Kiedy wstępujesz na drogę recydyw wiedz, że nie ma już odwrotu. Twoje najczarniejsze scenariusze będą podwójne. Najpiękniejsze chwile też będą podwójne. Będzie tak pięknie, no mówię Ci, tak pięknie. Jednak recydywa to również okres specjalny. Zdecydowanie trwający najdłużej, bo już do końca życia. Dlatego odpowiednio trzeba się przygotować. I w tym wypadku stosować zasadę „na zapas”, bo nigdy nie wiadomo kiedy następna okazja się nadarzy. 
Tak więc oto coś dla recydywistów, czyli krótki kurs po tym jak sobie radzić i jak budować na zapas.

1. Nie śpij
Tak, tak dobrze widzisz, nie śpij. Na tyle na ile Twój organizm pozwala Ci na hasanie po łąkach i korzystanie z tego hasania, hasaj. Nie śpij. Patrz, podziwiaj, integruj się ze światem. W końcu nigdy nie wiadomo kiedy teraz będziesz miała, Matko Recydywistko, okazję do integrowania się ze światem bez konieczności ucięcia sobie drzemki. W końcu małe dziecię i dziecię większe to mieszanka wybuchowa. I choć wyjdziesz na spacerniak, i choć wyjdziesz na powietrze ze zmęczenia możesz nawet nie dojrzeć koloru błękitnego nieba, bo fioletowe Ci się wyda. I choć wiesz, że stan ten kiedyś się zakończy nadziw się światem na zapas.
Nie śpij!

2. Zapamiętaj smak schabowego.
Albo jakikolwiek inny smak, który wywołuje w tobie masę skojarzeń pozytywnych. Zapamiętaj go, najlepiej dzięki częstej konsumpcji. Miej świadomość, że kiedy pojawi się drugi mały ludź od razu przejdziesz na dietę. Będziesz spijać mleko z dzióbka, karmić się zupkami przetartymi i zagryzać biszkoptem. Wszak jest to najlepsza dieta dla recydywisty. A wiesz to, matko droga, bo raz już to przeszłaś i wyszłaś z tego ręką obronną. Pamiętaj więc schabowego i wiedz, że on w końcu do Ciebie powróci.

3. Zainwestuj w dobry podgrzewacz do butelek
Zainwestuj, bo się przyda. Wszak nie tylko mleko można tam podgrzać. Wszak jedną butelkę skitraj dla siebie i wlewaj tam kawę swą, zimną niestety ale…w końcu do czego podgrzewacz ma się przydać jeśli nie do ułatwiania rodzicom życia. Do czego, jeśli nie do podgrzania kawy po to by cieszyć się smakiem kawy ciepłej, kawy upragnionej i zawsze wypijać ją właśnie ciepłą. Zawsze. Bo, Ty Matko Recydywistko, zasługujesz na ciepłą kawę.

4. Przylutuj swemu chłopu

Tak, przylutuj. W końcu później będziesz zbyt zmęczona, by mu przylutować. A w końcu czasem można sobie pozwolić na rozładowanie napięcia i złych emocji, szczególnie w okresie oczekiwania, kiedy to hormon na hormonie hormonem pogania. Trzeba im dać upust. Ze smyczy czasem spuścić, oczywiście bez uszczerbku dla zdrowia i życia. A chłopa w końcu od czegoś się kurczę ma!

5. Zainwestuj w plastikowe talerzyki

Nie trać czasu na zmywanie. Głupota. I teraz i później będziesz miała spokój. Nakładasz, brudzisz i wyrzucasz. Ot Ci prosta sprawa. Nie stoisz w garach, nie nosisz długich gumowych rękawiczek, żaden detergent Cię nie przestraszy. Taka wygoda, taka czystość i taki czas zaoszczędzony do granic możliwości.

6. Zakup wieeelki dywan.

Jak będzie wystawał za podłogę i wchodził na meble nic to. Nic to, Matko Recydywistko, tak musi być. Taka powierzchnia jest potrzebna. A po co? Ano po to, żeby dużo pod niego upchać, dużo zamieść i udawać, że nic nie ma, a to co powstanie na środku, zwane górą…a to, cóż to aranżacja przestrzeni. Mało tego, to prorodzinna aranżacja przestrzeni. W końcu dzieci uwielbiają zjeżdżać z górki na sankach. Więc…tworzysz 24 godzinną górę, na 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku, po której dzieci twe zjeżdżać będą mogły. Non stop. Na saneczkach z folii zrobionych. Znaczy na jabłuszku foliowym.

7. Zainwestuj w telefon z funkcją przypominania

A po co? No cóż, może zabrzmi to okropnie ale musisz w końcu pamiętać o dziecku pierwszym. I jemu jakaś uwaga się należy. Ustaw więc sobie przypomnienie po to, aby nie umknęło Ci dziecię. Wiem, że poczujesz jego obecność w ciągu dnia nie raz, na pewno usłyszysz, na pewno bólem przyprawi swoje istnienie ale nie zmienia to faktu, że przeoczyć można. Skupiając uwagę na jednym możesz nie zauważyć drugiego. Przypominaj więc sobie matko, że recydywa, recydywa i dwójka obecna!

Matko Recydywistko to 7 krótkich zasad, 7 sposobów na lepsze samopoczucie, 7 dróg to odrobiny szczęścia. Matko Recydywistko, pamiętaj o sobie. Nie zapominaj! Jesteś najważniejsza!

PS. Karol - I love you :*

8 komentarzy:

  1. Dziękuję, będę pamiętać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. O MATKO! Debiutujesz po raz drugi?? Ja naprawdę powinnam już wrócić na ziemię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś takoś się zdarzyło ;)

      Usuń
    2. Prawie się popłakałam:) Gratulacje!

      Usuń