25.5.14

Matka planuje kolejną metamorfozę. Z Matki Debiutującej w Matkę Znikającą.

Kolejny raz powinnam chyba napisać czemu mnie/nas nie ma  i co z tego wynika.
Wynika niestety niewiele, może oprócz tego, że czas się kurczy, choć może bardziej kurczy się chęć przebywania przed komputerem skoro:
a) w pracy 8 godzin coraz częściej stanowi granicę wytrzymałości dla mojej głowy i oczu;
b) pogoda popołudniami tak cudna, że trzeba przecież z dzieciem na plac zabaw mykać;
c) samopoczucie wieczorami mocno senne i większą wartością staje się przeczytanie trzech kolejnych stron dziennika Leopolda Tyrmanda niż frustracja, że znowu tysiąc pięćset sto dziewięćset Waszych cudnych postów.

Weekendujemy się u babci, co polega to na: o szóstej wstawaniu, rannym placozabawowaniu, truskawkowaniu, koktajlowaniu, z dzieciem drzemek przesypianiu, lasowaniu (czyli w lesie lansowaniu), durnych gazet przeglądaniu i o dwudziestej drugiej spokojnym zasypianiu.

I już wiem, co to "Zośka Podpadośka". Przyznam się, wołałam wujka Google'a o pomoc oraz ciocię Wikipedię. A odpowiedź jest najprostsza - wariacja Lulkowa na temat nazwiska dziewczynki.

Jest jeszcze jedyny czynnik ograniczający moją blogową aktywność. Skleroza ciążowa, która najwidoczniej postanowiła uwidocznić się już na tak wczesnym etapie. Obiecuję, ze zacznę nosić na szyi notatnik z pisakiem, coby od razu zapisywać cudowne pomysły. Bo wystarczy minuta, Lulki krzyk, czyjaś rozmowa i fruuuuu....... poleciało. Czas zaprzyjaźnić się z lecytyną.

Słowa te kończę dla wszystkich Matek życzeniami (tak, wiem, to jutro, ale czyż świętować nie można i dzisiaj?). Tak więc mateczki drogie:
zdrowych dzieci, przespanych nocy, pobudek o dogodnej porze, braku wojen piaskownicowych, świetnych promocji zakupowych i tatuśków mówiących " Śpij, kotku, ja wstanę do dziecka". Nie tylko od święta.

10 komentarzy:

  1. odpoczywajcie :)
    a co do życzeń to - nawzajem! i lepszej pamięci ;) więcej orzechów trzeba jeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nawzajem mamuśka:) będzie lepiej:)
    i czekać cierpliwie na Ciebie będę:)
    ale pojawiaj sie no;p nawet razem z koleżanką sklerozą, też przyjmę;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo teraz skleroza w pakiecie, jak syjamskie, więc wiesz ;)

      Usuń
  3. Nie przejmuj się niczym i odpoczywaj!!! My poczekamy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) na Podkarpaciu są najlepsze lasy do lansu:) coś o tym wiem:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO nie. Naprawdę i tam się jeszcze nie znalazłyśmy? ;)

      Usuń
  5. Korzystaj, odpoczywaj i w ogóle daj się ponieść relaksowi;)
    Nieobecność masz usprawiedliwioną:D

    A sklerozą się nie przejmuj lepsze to niż wkurw nieustający;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dobry wkurw nie jest zły. Byle nie za często ;)

      Usuń