1.5.14


Wysoki Sądzie, 

Absolutnie przyznaję się do zarzucanego czynu wykorzystywania pracy nieletniej.

Tak, nakazałam dzisiaj córce wymycie szyby balkonowej, lustra w szafie oraz wytarcie frontów szafki łazienkowej. Dodatkowo zmusiłam ojca do wykorzystania dziecka jako pomocy kuchennej do rozdzierania sałaty do surówki. A na koniec wymogłam odniesienie wszystkich pieluch tetrowych na półkę w jej własnym pokoju. To wszystko zajęło jej określoną ilość czasu, który mogłaby poświęcić na beztroską zabawę. 

Przyznaję się, że nakazuję jej wycierać po sobie stół, gdy rozleje wodę, odkładać po sobie brudne talerze do zlewu; pozamiatać rozsypaną mąkę, poodkurzać nakruszony chleb, a podczas kąpieli wymyć wszystkie zabawki. Przyznaję się do umieszczania przezeń brudnych ubrań do pralki, zmiany papieru toaletowego na zawieszce oraz jednokrotnego mycia podłogi na kolanach przez moje dziecko. I nie wykazuję z tego powodu skruchy. 

Na moją obronę niech zadziała fakt, że każda z tych czynności przynosi nieprzebraną radość, skupione zaangażowanie i dumę z wykonanej pracy u wspomnianej. A w mojej opinii słowa "Świetnie Ci poszło" znaczą dla dwulatki więcej niż 10 zł za godzinę brutto. 

Wiem, że z punktu widzenia Wysokiego Sądu szkodliwość popełnianego czynu określona stosownymi paragrafami nie jest niska. Lecz patrząc z drugiej strony, Wysoki Sąd też jest matką i wie, jak krótko tli się zapał dziecka do domowych prac sprzątająco-organizacyjnych.

Biorąc pod uwagę powyższe racje zwracam się z prośbą o łagodny wymiar kary. Krótkotrwałe odosobnienie (jeśli można z dostępem do internetu lub chociażby biblioteki) będzie odebrane jako sprawiedliwe oraz adekwatne do popełnionego czynu.

Z wyrazami i tak dalej...

Matka Debiutująca

PS. Pokrętną inspiracją był post niezastąpionej bylucy.es o dzieci karaniu. 

8 komentarzy:

  1. To ja też proszę o odosobnienie, tak godzinkę dziennie. Co prawda czynu jeszcze nie popełniłam, ale mam w planie, jak tylko dziecię zacznie się garnąć do takich czynności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyn pomyślany chyba się kwalifikuje tak w duchu "Raportu mniejszości" ;)

      Usuń
  2. Moja Droga, Twoje czyny były naganne! Z chęcią potowarzyszę Ci jednak w odbywaniu kary. Wiesz.... W ramach solidarności jajników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stąd moja skrucha i chęć dobrowolnego poddania się karze. A że co trzy głosy (razem z Filipią mamą ;)) to nie jeden to liczę na pozytywne rozpatrzenie naszej prośby ;)

      Usuń
  3. O rany to ja to dożywocie dostanę bez możliwości zwolnienia warunkowego bo u mnie to już patologia... dzieci nawet podłogę myją i pranie rozwieszają....co zrobić w więzieniu się człowiek przynajmniej wyśpi :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale popatrz. Tyle trwa ten proceder i nikt się nie zainteresował, nikt. To co? Mam dzwonić po odpowiednie służby? ;)

      Usuń
  4. Kurcze już się nie mogę doczekać kiedy Zosia dorośnie i będzie mogła trochę popracować, a co!:)
    A tak serio serio to moim zdaniem Twoje podejście jest super, przynajmniej za kilka lat nie będziesz miała pod dachem flei która nie wie gdzie odnieść talerze po jedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jakiś roczek i możesz wręczać jej ręcznik papierowy i ścierę ;)
      Dzięki, taki też jest mój zamysł. Raczej z mej własnej wygody ;)

      Usuń