24.6.14

Absolutne objawienie stanowi dla mnie fakt, że jest już ostatni tydzień czerwca. Mentalnie zatrzymałam się gdzieś na początku maja. Nie, żebym czas spędzała kreatywnie intensywnie. To raczej ta rutyna, w którą wpadłam. Ale przyjemna rutyna. Każdy dzień uspokajająco przewidywalny (gdyż przewidywalność histerii lulkowej też ma swoje pozytywne strony ;). Po nich przychodzi weekend, który od pozostałych różni się wcześniejszym (o absurdzie!) wstawaniem, większym zmęczeniem, ale i większą szwendaczką.

Zamarzyło się Debiutującym zawczasować zagranicznie. Po raz pierwszy od czterech lat, a następna okazja pewnie znów za lat kilka. I choć termin i destynacja z góry dobrze znana (Bułgaria!) to wybór miejscówki na nocy przesypianie okazał się koszmarem. Matki wymagania lokalowo-dzieciowo-rozrywkowe kontra Chłopa skąpidupstwo - łatwo być nie może.

Mundial jest. Mówi to idealna antyteza maniaczki piłkarskiej. Ale brzmią za uszami te emocje, krzyki, gole i się człowiek nie obejrzy a dwudziesta trzecia bije, obiad niezrobiony a matka nieumyta.

Powrót do porzuconej miłości czyli: czytam mości Państwo, czytam. W tempie żółwioraczym, cztery kartki przed snem, ale już wiem, stęskniłam się za niepokornym Harrym Hole. Ku mej radości, zostały mi jeszcze dwie odsłony serii Jo Nesbø, więc czas do jesieni zapełniony ;)

A na koniec dwóch miłych panów. Kto nie zna brytyjskiego Sherlocka niech pędem nadrabia zaległości.

I jak tu być na bieżąco?

11 komentarzy:

  1. Ja wyjechałam na wczasy i w tydzień przeczytałam dwie książki. Przeczytałabym jeszcze dwie, gdybym miała. Jestem w szoku. W domu czytam jedną na dwa miesiące i to jak dobrze pójdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko przyznaj się komu opchnęłaś Filipa ;)

      Usuń
    2. Z tym opychaniem to u nas problem;) Ale do kompletu zabrałam męża jako niańkę;)

      Usuń
  2. Ja czytam na tepie, wiec godzina dziennie na zytanue jest. Na wakacje mi sie ce. I juz zyje tym, ze za 2 dni rozpoczne pierwsza czesc urlopu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tak można? I wakacje już masz. Korzystasz?

      Usuń
  3. mój najukochańszy serial:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też. Tylko szkoda, że ma tak mało odcinków - dawkuję go sobie, by mieć na dłużej ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię ten serial ale zawiesiłam się 4 lub 5 odcinku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najwyższy czas się odwiesić ;). Ale fakt, jeden odcinek trwa tyle co normalny film, więc ciężko zawsze znaleźć czas.

      Usuń
  5. Szerlokk! Loff. Też za niedługo się urlopuje, mam nadzieję, że coś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakieś preferencje czytelnicze? Może podrzucisz czymś ciekawym?

      Usuń