8.7.14

Wspólne gotowanie ma być cudownym sposobem na spędzenie czasu, pobycie ze sobą, zbliżenie do siebie. Bo przecia nic tak nie łączy jak wspólne krojenie, mieszanie, doprawianie, a na końcu konsumowanie.
Ojcu i Matce zamarzyły się pierogi. Nigdy nie robili, ale na naukę nigdy nie jest za późno, więc po poczynieniu odpowiednich zakupów, odebraniu dziecięcia z przybytku i spożyciu lekkiego obiadu ochoczo zabrali się do roboty.


Podział obowiązków uczyniony. Ojciec ma urabiać ciasto, Matka kroić kapuchę, Dziecię bawić mąką tudzież w lepieniu pomagać.

Trzydzieści sekund później.
T (Tatusiek): "Lulka, włącz mi to światło". "Lulka, weź ręce spod tego wałka". "Ja tak nie mogę".
M (Matka): "Czego znowu nie możesz? Że burdello Lulka mąką robi? Niech się bawi".
T: "Ale mnie to wkurza!". Ooooooooooooooookej.

Ciasto urobione, rozwałkowane.
T: "Lulka, oddaj to ciasto, czemu je zagięłaś?".
M: "Tatusiek, weź się posuń, jak mam lepić, jak mi jagody położyłeś po drugiej stronie? Lulka, masz tu ciasto, lep pieroga. Nie, nie trzy łyżeczki jagód, połowa jednej wystarczy. Nie wycieraj rąk w ścianę. Nie w siebie! Idziemy się myć!".

W międzyczasie.
T: "Masz - ciasto Ci już wyciąłem na kapuściane".
M: "Już? Przecia kapucha się jeszcze gotuje, gorące mam kleić? Dorób sobie jeszcze te jagodowe."
T: "Jak to sobie? Bo Ty niby nie będziesz jadła?"
M: "Przecia mówiłam, że ja chcę z kapuchą, tak mnie słuchasz?!"
T: "To będziesz teraz jadła z jagodami czy nie?" 
Wrrrrr.......

Ledwo zdążywszy wymieszać kapuchę.
L(Lulka): "Baję, Lula chce baję"
T: "Dobrze, ale najpierw posprzątaj te klocki"
L: "Nie, mama posprząta" (Yeah right!) " Ja chce baje".
M: "Chodź Lulek, posprzątamy razem, zbieraj kotuś te klocki to będzie Upsy-Daisy".

Po 10 minutach walki Lulka podniosła cztery klocki, Matka pięćdziesiąt. Ojciec lepi. Matka wyciera cichaczem zborówkowaną ścianę mrucząc pod nosem: "Bo to zawsze tak jest, wymyślam coś fajnego, coś nowego. Przyjdzie chłop, zabierze całą frajdę, a mnie zostaje podłoga z klockami". Dziecię woła siku, Matka włazi w widły Lego. "A w tyłku mam te pierogi".

Wieczór. Matka zjada dwudziestego kapuścianego (nic Wam nie zostawię, choćbym miała pęknąć!) i czuje takie zbliżenie z rodziną, że w celu zachowania zdrowia psychicznego marzy o zsyłce.

12 komentarzy:

  1. Hehe, bo to fajnie tylko na filmach wygląda. Rzeczywistość śmieszy tylko czytających :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) wiem, że nie było wesoło, ale rozbawiłaś mnie. My raz lepiliśmy też, rozgotowały się wszystkie, bo jak na pierwszy raz okazało się, że ciasto za cienkie. Ostatnio w całym zmęczeniu dochodzę do wniosku, że restauracjo-pizzeria na osiedlu z całkiem dobrym jedzeniem ratuje nas przed wieloma zgrzytami. Ale nie powiem, kapuściane domowe to bym zjadła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza restauracjo-pizzeria zeszła na psy. Zresztą wrodzone skąpstwo chłopa i nabyte moje skutecznie nas powstrzymują od stołowania się. A kapuściane będę robić chyba w czwartek. Adres poproszę ;)

      Usuń
  3. A mi się marzą pierogi ruskie. Nie ma mi kto zrobić, to myślałam, że z małżonkiem spróbujemy;) Muszę się teraz zastanowić...
    No i kapuściane też;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszę? Kuszę? Pomyśl, że przy dwójce to ani tyle nam się nie będzie chcieć ;)

      Usuń
  4. Ambitnie! :))))))
    Ja wolę na leniwca - u mej mamy pierogi uprzejmie zamawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja też. U babci, u teściowej. Lecz gdy wizyt brak, to skąd wziąć, panie, skąd wziąć ;)

      Usuń
  5. pieróg to sposób na zblizenie;p
    można sie nieźle...zlepić;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety zadziałało na odwrót. Pierogi-odpychacze ;)

      Usuń
  6. Ja nawet nie próbuję takich karkołomnych zadań się podejmować... sernik na zimno mnie przerasta, leniwe takoż, a co dopiero pierogi z nadzieniem jakimś. No a że nie jest jak na filmach czy w innych "mózgoprajcach" to w sumie nic nowego, nie mniej jednak Twoja relacja ubawiła mnie szczerze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, ale mi sernik też nie wychodzi ;) Tylko pamiętaj - chłop ugniata ;)

      Usuń